Zasada Dwóch Pizz: Sekret Produktywności Jeffa Bezosa

15/09/2023

Rating: 4.22 (5637 votes)

W świecie biznesu, gdzie panuje powszechne przekonanie, że więcej ludzi oznacza szybsze i lepsze wyniki, wizja Jeffa Bezosa, założyciela i byłego CEO Amazona, może wydawać się zaskakująca, a nawet kontrowersyjna. Bezos, znany z łamania konwencji i wygłaszania niekonwencjonalnych mądrości na temat budowania i prowadzenia biznesu, od lat promuje ideę, że komunikacja jest oznaką dysfunkcji, a nie współpracy. Zamiast dążyć do zwiększenia interakcji, powinniśmy szukać sposobów na ich ograniczenie. Jego słynna reguła, znana jako „Zasada Dwóch Pizz”, stała się kamieniem węgielnym filozofii zarządzania w Amazonie i oferuje fascynujące spojrzenie na optymalny rozmiar zespołu. Ta zasada, choć z pozoru prosta, kryje w sobie głęboką mądrość dotyczącą ludzkiej psychiki, dynamiki grupowej i dążenia do maksymalnej efektywności.

Zanim zagłębimy się w zawiłości produktywności, warto wspomnieć, że pizza to nie tylko metafora. To prawdziwa ikona, jak na przykład maskotka marki Big Jack’s Pizza, która dumnie prezentuje się w trzech głównych kolorach: niebieskim, białym i czerwonym, nawiązując do barw amerykańskiej flagi. To prosty, ale skuteczny sposób na budowanie rozpoznawalności i identyfikacji, podobnie jak prosta i klarowna powinna być struktura zespołu, aby osiągnąć optymalne wyniki.

Co to jest Zasada Dwóch Pizz?

Sercem filozofii Jeffa Bezosa jest założenie, że jeśli zespołu nie da się nakarmić dwiema pizzami, to jest on po prostu za duży. Ta pozornie zabawna reguła ma bardzo praktyczne zastosowanie: ogranicza rozmiar zespołu do dwóch do pięciu osób, w zależności od ich apetytu i diety (zakładając, że nie pominęli śniadania). Bezos wierzy, że niezależnie od tego, jak duża staje się firma, małe, autonomiczne zespoły są kluczem do innowacji, eksperymentowania i testowania wizji. To właśnie w nich niezależne idee mogą dominować nad myśleniem grupowym, prowadząc do przełomowych rozwiązań i szybkiego rozwoju.

Koncepcja ta opiera się na przekonaniu, że mniej znaczy więcej. Większe zespoły generują więcej wszystkiego, co spowalnia pracę: więcej koordynacji, więcej biurokracji, więcej chaosu. Ograniczają indywidualną wydajność i sprawiają, że ludzie stają się mniej zaangażowani. Właśnie dlatego Bezos dążył do stworzenia zdecentralizowanej, niezależnej firmy, gdzie małe jednostki mogą działać szybko i elastycznie, minimalizując potrzebę ciągłej komunikacji, którą uważał za oznakę niewystarczającej współpracy.

Dlaczego Mniejsze Zespoły Są Lepsze? Koszty Koordynacji i Prawo Brooksa

Jednym z kluczowych argumentów przemawiających za małymi zespołami są koszty koordynacji. Im więcej osób w zespole, tym więcej linków komunikacyjnych trzeba utrzymywać, a ich liczba rośnie w tempie wykładniczym. J. Richard Hackman, profesor psychologii społecznej i organizacji z Harvardu, zauważył, że „im większa grupa, tym więcej problemów procesowych napotykają członkowie w wykonywaniu swojej wspólnej pracy”. Zarządzanie połączeniami między członkami staje się koszmarem, który narasta wraz ze wzrostem liczebności zespołu.

Wyobraźmy sobie mały startup z trzema osobami – wymagają one utrzymania zaledwie trzech połączeń. Podwojenie rozmiaru tego zespołu do sześciu osób zwiększa liczbę połączeń pięciokrotnie, do piętnastu! Większy zespół, składający się z dwunastu członków, musi martwić się już o sześćdziesiąt sześć połączeń. A dla grupy pięćdziesięciu osób liczba połączeń sięga oszałamiającej wartości 1225. Im więcej połączeń do utrzymania, tym większe ryzyko złego zarządzania, błędnej interpretacji i nieporozumień. Czas i wysiłek potrzebny na utrzymanie wszystkich na tej samej stronie staje się narastającym koszmarem, pochłaniając zasoby i spowalniając postępy.

To zjawisko jest powszechnie znane jako Prawo Brooksa, sformułowane przez Freda Brooksa w jego książce „The Mythical Man-Month” z 1975 roku. Mówi ono, że „dodanie siły roboczej do opóźnionego projektu oprogramowania tylko go opóźnia”. Brooks wskazuje na kilka przyczyn, dla których zwiększanie rozmiaru zespołu częściej opóźnia projekt, niż go przyspiesza:

  • Czas na wdrożenie nowych członków: Nowi członkowie potrzebują czasu, aby stać się produktywnymi. Wymaga to nie tylko ich własnego wysiłku, ale także pochłania czas doświadczonych członków, którzy muszą ich szkolić i wprowadzać w projekt. Co więcej, nowicjusze mogą nawet wnosić negatywny wkład, na przykład wprowadzając nowe błędy, które trzeba później naprawiać.
  • Zwiększone narzuty komunikacyjne: Wraz ze wzrostem liczby członków zespołu, narzuty komunikacyjne rosną wykładniczo. Wszyscy muszą być na bieżąco z postępami, decyzjami i zmianami, a to staje się coraz trudniejsze, im więcej osób dodajesz. Proste spotkania stają się długimi dyskusjami, a synchronizacja wymaga coraz więcej formalnych procesów.
  • Zadania trudne do podziału: Niektóre zadania nie mogą być łatwo podzielone między ludzi, aby zostały ukończone szybciej. Brooks ilustruje to prostym, choć drastycznym przykładem: „Dziewięć kobiet nie urodzi dziecka w ciągu jednego miesiąca”. Oznacza to, że pewne procesy mają swoją naturalną długość, której nie da się skrócić poprzez dodawanie większej liczby osób.

Mając to na uwadze, Hackman sugeruje zasadę kciuka do określenia idealnego rozmiaru zespołu, powtarzając zasadę dwóch pizz Bezosa: „Brak dwucyfrowych liczb”, co oznacza, że zespół nie powinien mieć więcej niż 9 członków. Inni eksperci, jak Jeff Sutherland (twórca Scruma), sugerują maksymalnie 7 osób, a Aaron Levie (CEO Box) mówi o 5-15 osobach dla szybkości i zwinności. Jason Fried z Basecampu twierdzi, że większość pracy nad produktami w jego firmie wykonują zespoły zaledwie trzyosobowe, co pokazuje, że minimalizm w zarządzaniu zespołami może przynieść zaskakujące efekty.

Demotywacja i Rozmycie Odpowiedzialności: Efekt Ringelmanna i Bierność Społeczna

Dodawanie większej liczby osób do problemu to jedna z najczęstszych pułapek produktywności, w którą można wpaść, i to nie tylko ze względu na wzrost wysiłków koordynacyjnych. Badania pokazują, że wraz ze wzrostem rozmiaru grupy, poszczególni członkowie mają tendencję do stania się mniej produktywnymi, a ich indywidualny wkład maleje.

Jedno z najwcześniejszych badań, które testowało to zjawisko, to eksperyment Maxa Ringelmanna z przeciąganiem liny, przeprowadzony w 1913 roku. Ringelmann, francuski profesor inżynierii rolniczej, poprosił ochotników o przeciąganie liny tak mocno, jak tylko potrafili. Odkrył, że gdy tylko jedna osoba ciągnęła linę, wkładała 100% swojego wysiłku. Jednak, gdy dodawano więcej osób, indywidualny wysiłek malał. Chociaż każda dodatkowa osoba zwiększa ogólną produktywność zespołu, dzieje się to w szybko malejącym tempie. To zasadniczo oznacza, że jeśli byłeś czwartym członkiem, który dołączył do zespołu, prawdopodobnie będziesz miał większy wpływ na jego produktywność, niż gdybyś był czterdziestym.

Gdy ludzie w zespole obijają się, cała dynamika grupy się zmienia. Projekty są mniej wydajne, obowiązki niezrównoważone, inni pracownicy są przepracowani i niezadowoleni. Zjawisko to, nazwane przez Alana Inghama „biernością społeczną” (social loafing), potwierdziło, że spadek wysiłku nie wynikał tylko z komunikacji, ale w dużej mierze z utraty motywacji. Im większy zespół, tym trudniej jest wyodrębnić indywidualny wkład i wydajność każdej osoby. Jeśli nikt nie będzie wiedział, jak ciężko pracujesz, i niezależnie od tego, co zrobisz, praca będzie posuwać się naprzód – po co wkładać dodatkowy wysiłek? Ta sama logika dotyczy ludzi niegłosujących i przechodniów niepodejmujących działań, gdy jest to potrzebne. Bibb Latané w swoich eksperymentach z krzykiem odkrył, że gdy badani wierzyli, że krzyczy jeszcze jedna osoba, krzyczeli z 82% intensywnością w porównaniu do krzyku w pojedynkę, ale gdy myśleli, że jest ich pięciu, ich wysiłek spadał do 74%. „Gdy grupy stają się większe, odczuwasz mniejszą presję społeczną i mniejszą odpowiedzialność, ponieważ twoja wydajność staje się trudna, a nawet niemożliwa do prawidłowej oceny w tłumie”.

Większy rozmiar zespołu sprawia również, że ludzie czują się nadmiernie pewni siebie. Im większy zespół, tym bardziej prawdopodobne jest, że członkowie zaniżą czas potrzebny na wykonanie zadania. W jednym z eksperymentów badacze Bradley Staats, Katherine Milkman i Craig Fox przydzielili zadanie zbudowania tej samej figury Lego kilku dwu- i czteroosobowym zespołom. Mniejsze zespoły ukończyły zadanie w 36 minut, podczas gdy większe zajęły 52 minuty – o ponad 44% dłużej. Mimo to, większe zespoły były prawie dwukrotnie bardziej optymistyczne co do tego, ile czasu będą potrzebować. Smutna prawda o udanych projektach jest taka, że nieuchronnie przyciągają one coraz więcej ludzi. W miarę wzrostu rozmiaru zespołu, własność, obowiązki i indywidualny wpływ stają się niewyraźne i niejednoznaczne. Ostatecznie prowadzi to do przeciętnych produktów ukształtowanych przez niezliczone kompromisy.

Korzyści Małych Zespołów: Zaangażowanie, Innowacja i Efektywność

Logika współpracy w małych zespołach jest prosta: im mniej osób pracuje razem, tym mniej biurokracji staje na drodze. Mniej ruchomych części oznacza większą efektywność. Poniżej przedstawiamy kilka kluczowych korzyści, które wynikają z zastosowania Zasady Dwóch Pizz:

Zwiększone zaangażowanie

Pracownicy są bardziej zaangażowani i zadowoleni ze swojej pracy, gdy działają w małych zespołach. Małe zespoły zapobiegają „bierności społecznej”, gdzie indywidualny wkład jest postrzegany jako mniej wartościowy z powodu dużej liczby osób dzielących to samo zadanie. Badanie Gallupa z 2013 roku pokazało, że firmy zatrudniające mniej niż 10 pracowników osiągnęły poziom zaangażowania na poziomie 42 procent, podczas gdy średni poziom zaangażowania w większych firmach wynosił poniżej 30 procent. Podobnie, zespoły liczące od pięciu do dziewięciu pracowników wykazują wyższe zaangażowanie w porównaniu z zespołami liczącymi dziesięć lub więcej osób. Korzyści płynące ze zwiększonego zaangażowania są zdumiewające: wyższe oceny klientów, większa rentowność, wyższa produktywność, mniej incydentów związanych z bezpieczeństwem i niższa absencja.

Bardziej efektywna komunikacja

Nie powinno dziwić, że łatwiej jest utrzymywać kontakt z mniejszą grupą ludzi niż z większą. W małych zespołach nie tylko masz mniej osób do śledzenia, ale jesteś bardziej świadomy obowiązków każdej osoby i tego, jak Twoja własna praca wpasowuje się w całość. J. Richard Hackman wyjaśnia, że „w miarę wzrostu zespołu, liczba połączeń, które muszą być zarządzane między członkami, rośnie w przyspieszonym, niemal wykładniczym tempie”. Oznacza to, że im większy zespół, tym trudniej jest jego członkom komunikować się ze sobą i sprawdzać postępy, a projekt może stać się bardziej mętny i chaotyczny. Właśnie dlatego Hackman podsumowuje: „Duże zespoły zazwyczaj po prostu marnują czas wszystkich”. Efektywna komunikacja wewnętrzna przekłada się na lepszą koordynację i szybsze rozwiązywanie problemów.

Większa innowacja (i bardziej produktywne spotkania!)

Tak jak współpraca w małych zespołach prowadzi do lepszej komunikacji, tak też uważa się, że zapobiega ona myśleniu grupowemu. Niezdolność do krytycznej oceny pomysłów jest „bardziej prawdopodobna w przypadku dużych, scentralizowanych zespołów”. Z kolei pracownicy w małych zespołach częściej wyrażają własne opinie, kwestionują poglądy innych i ostatecznie podejmują lepsze, bardziej przemyślane decyzje. Gdy zespoły stają się zbyt duże, cierpi niezależność i innowacja pracowników. Aby temu przeciwdziałać, spróbuj planować mniejsze spotkania, z udziałem tylko niezbędnego personelu. Uczestnicy mniejszych spotkań rzadziej „idą z prądem”, a częściej wyrażają indywidualne pomysły, czują się bardziej włączeni w proces, a tym samym bardziej zaangażowani.

Silniejsza sieć wsparcia i współpraca

Psycholog i profesor zarządzania Jennifer Mueller ukuła termin „strata relacyjna” w swoim badaniu „Dlaczego osoby w większych zespołach osiągają gorsze wyniki”. Strata relacyjna występuje, gdy „pracownik postrzega, że wsparcie jest mniej dostępne w zespole wraz ze wzrostem jego rozmiaru”. Ta postrzegana utrata wsparcia pochodzi nie tylko od kolegów z zespołu, ale także od menedżerów zespołu, którzy są odpowiedzialni za ocenę i/lub coaching dużych grup ludzi. Mówiąc prościej, im większa grupa, tym mniej indywidualnej uwagi można poświęcić. Z drugiej strony, mniejsze zespoły, zapewniając bardziej postrzegane wsparcie, są w stanie „buforować stresujące doświadczenia i promować wydajność”.

Małe zespoły pozwalają na większą odpowiedzialność, autonomię i elastyczność, zarówno pod względem harmonogramu, jak i zmian opartych na pomysłach. Sprzyjają one większemu zaufaniu między członkami zespołu i mniejszemu strachowi przed porażką. Mają również tendencję do lepszych wyników niż większe zespoły, co potwierdzają badania, takie jak eksperyment z klockami Lego, gdzie dwuosobowe zespoły ukończyły zadanie o 36% szybciej niż czteroosobowe, mimo że te drugie były dwukrotnie bardziej optymistyczne. Jak zauważa Neil Christie, „większe zespoły hodują nadmierną pewność siebie i niedostateczną wydajność”.

CechaMały Zespół (2-8 osób)Duży Zespół (powyżej 8 osób)
ProduktywnośćWysoka, spójnaSpada wraz ze wzrostem liczby członków
ZaangażowanieWyższe, indywidualneNiższe, ryzyko „bierności społecznej”
KomunikacjaEfektywna, płynnaZłożona, ryzyko błędów i biurokracji
InnowacjaWiększa, różnorodność pomysłówRyzyko „myślenia grupowego”
OdpowiedzialnośćWyraźna, indywidualnaRozmyta, trudna do śledzenia

Praktyczne Wskazówki dla Menedżerów Małych Zespołów

Rozdzielenie zespołów na grupy po pięć do ośmiu osób to dopiero początek. Menedżerowie nadal odgrywają kluczową rolę w poziomie zaangażowania pracowników. Gallup odkrył, że „menedżerowie nadal są najpotężniejszym czynnikiem wpływającym na poziom zaangażowania pracowników”. A ponieważ „menedżerowie z większymi zespołami mają większe wyzwanie, jeśli chodzi o zaangażowanie swoich pracowników”, w interesie wszystkich leży utrzymywanie małych zespołów.

Johanna Rothman z Rothman Consulting Group pisze, że nawet doświadczeni menedżerowie nie powinni być odpowiedzialni za więcej niż dziewięciu pracowników. Większa liczba zagraża zdolności do nawiązywania znaczących relacji z członkami zespołu, co jest kluczowe dla ich rozwoju i motywacji. Zaleca ona planowanie spotkań jeden na jeden, co tydzień lub co dwa tygodnie, z każdym członkiem zespołu. Buduje to „relacje oparte na zaufaniu” i oferuje coaching tym, którzy tego potrzebują, adresując ich indywidualne wyzwania i cele.

Warto również planować cotygodniowe spotkania „społeczności praktyk”. Większość ludzi chce się uczyć i rozwijać. Docenią oni spotkania, których głównym celem jest rozwijanie umiejętności, czy to umiejętności technicznych, technik zarządzania projektami, czy innych obszarów odpowiadających zainteresowaniom pracowników. Zapewniaj ludziom dostęp do informacji, zwłaszcza jeśli sam nie możesz rozwiązać ich problemów. Rothman zbierała raporty projektowe od każdego członka zespołu i przesyłała te informacje do zespołu, tworząc transparentne środowisko pracy. I upewnij się, że „właściwe osoby są zapraszane na właściwe spotkania”. Nie ma sensu marnować czasu ludzi, w tym własnego. Jeśli ktoś odniesie korzyść z udziału w spotkaniu, wyślij go. Jeśli nie, pozwól mu produktywnie wykorzystać swój czas. Chociaż możesz być „szefem”, nie jesteś jedynym źródłem wiedzy. Twoja ostateczna odpowiedzialność polega na „tworzeniu środowiska, w którym każdy może wykonać swoją najlepszą pracę”.

Jak Wdrożyć Zasady Małych Zespołów w Większych Firmach?

Może wydawać się, że „Zasada Dwóch Pizz” jest trudna do zastosowania w dużych korporacjach, gdzie zespoły są często znacznie większe. Krótka odpowiedź brzmi: niekoniecznie! Jacob Morgan w artykule dla Forbesa przedstawia taktyki, które firmy mogą wykorzystać, aby pozostać produktywne i zaangażowane, nawet jeśli ich zespoły nie są wielkości „dwóch pizz”:

  • Inwestuj w technologie współpracy: Nowoczesne narzędzia do komunikacji i zarządzania projektami, takie jak wewnętrzne sieci społecznościowe, platformy do współdzielenia dokumentów i systemy zarządzania zadaniami, utrzymują pracowników w kontakcie, sprzyjają elastycznemu środowisku pracy i cenią indywidualny wkład. Wszystko to sprawia, że pracownicy są bardziej zaangażowani i daje pracodawcom wgląd w to, jak najlepiej działają ich zespoły, nawet jeśli są rozproszone.
  • Dąż do widocznych celów: Transparentność celów i oczekiwań jest kluczowa. W Morningstar Farms pracownicy tworzą „Listy Porozumienia Kolegialnego” (CLOU), czyli osobiste oświadczenia misji dotyczące tego, jak pracownik pomoże organizacji, w tym wskaźniki wydajności. CLOU to sposób, w jaki pracownicy rozliczają się nawzajem z różnych projektów, ponieważ mają pełną widoczność celów, zadań i wskaźników wydajności innych. Co więcej, pracownicy nie mogą „ukrywać się za dwuznacznością” ani angażować się w bierność społeczną, co zwiększa odpowiedzialność.
  • Zapewnij autonomię, śledząc wyniki, a nie godziny: To proste – nie mikro-zarządzaj. Jak pisze Morgan, „rolą menedżerów jest po prostu pomaganie pracownikom w zrozumieniu, dokąd firma musi zmierzać, ale to, jak firma tam dotrze, zależy od pracowników”. Dając pracownikom swobodę w wyborze metod pracy i skupiając się na rezultatach, zwiększa się ich motywację i poczucie odpowiedzialności.
  • Kwestionuj przestarzałe praktyki zarządzania: „Najlepszą rzeczą, jaką organizacje mogą zrobić, aby stale poprawiać zaangażowanie i produktywność, jest ocena i testowanie wspólnych założeń dotyczących tego, jak obecnie wykonywana jest praca”. Może to przybrać formę zniesienia corocznych ocen pracowników na rzecz regularnych spotkań (Adobe), rozwiązania stanowisk menedżerskich i uczynienia wszystkich pracowników liderami (Whirlpool), a nawet budżetowania na to, by pracownicy mogli zabrać „ciekawą osobę” na kawę (LinkedIn), lub oferowania miesięcznych stypendiów edukacyjnych (jak w Doist). Chodzi o to, że kwestionując konwencje, często można znaleźć nowe sposoby na promowanie produktywności i zaangażowania, dostosowane do specyfiki firmy.

Big Jack's Pizza: Ikona Marki w Trzech Kolorach

Wracając do naszej pysznej inspiracji – pizza to nie tylko metafora efektywności, ale także symbol marki, która potrafi zapadać w pamięć. Maskotka Big Jack’s Pizza, będąca wizytówką firmy, dumnie prezentuje się w barwach, które mają głębokie znaczenie. Mowa tu o trzech głównych kolorach: niebieskim, białym i czerwonym. To świadome nawiązanie do amerykańskiej flagi, które buduje poczucie jakości, tradycji i zaufania. Podobnie jak w przypadku małego, spójnego zespołu, który jasno komunikuje swoje cele, tak i marka Big Jack’s Pizza stawia na klarowność i rozpoznawalność. Prosta, ale wyrazista paleta barw sprawia, że logo i wizerunek firmy są łatwo przyswajalne i zapadają w pamięć, co przekłada się na lojalność klientów i sukces na rynku. To pokazuje, że nawet w pozornie prostych elementach, jak kolory pizzy, można odnaleźć inspirację dla zasad zarządzania i budowania silnej tożsamości, a także przekazywania jasnego komunikatu.

Najczęściej Zadawane Pytania (FAQ)

Czy Zasada Dwóch Pizz dotyczy tylko firm technologicznych?

Nie, chociaż Jeff Bezos jest związany z branżą technologiczną, zasada dwóch pizz jest uniwersalną koncepcją zarządzania, która ma zastosowanie w każdej branży, gdzie liczy się efektywność pracy zespołowej, innowacyjność i szybkie podejmowanie decyzji. Odnosi się ona do podstawowych zasad psychologii grupowej i dynamiki organizacyjnej, które są niezależne od sektora czy rodzaju działalności. Jej uniwersalność wynika z odwoływania się do natury ludzkiej interakcji w grupach.

Jaki jest idealny rozmiar zespołu według tej zasady?

Zasada sugeruje, że zespół powinien być na tyle mały, aby dwie pizze mogły go nakarmić, co zazwyczaj oznacza od 2 do 5 osób. Eksperci tacy jak J. Richard Hackman oraz Jeff Sutherland wskazują, że idealny zespół nie powinien mieć więcej niż 7-9 członków, a najlepiej, aby liczba ta nie była dwucyfrowa. Optymalny rozmiar często oscyluje wokół 5-8 osób, ponieważ maksymalizuje to zaangażowanie, produktywność i efektywność komunikacji przy jednoczesnym zachowaniu różnorodności perspektyw.

Co to jest „bierność społeczna”?

„Bierność społeczna” (social loafing) to zjawisko psychologiczne, w którym osoby w grupie wkładają mniej wysiłku w zadanie, niż gdyby pracowały indywidualnie. Wynika to z poczucia rozproszenia odpowiedzialności i przekonania, że ich indywidualny wkład nie zostanie zauważony lub że inni nadrobią ich braki. Jest to jeden z kluczowych powodów, dla których większe zespoły często są mniej produktywne, ponieważ trudniej jest w nich ocenić i docenić indywidualny wkład, co demotywuje członków.

Podsumowując, dążenie do mniejszych, bardziej zwinnych zespołów ma liczne korzyści – od zwiększonego zaangażowania i innowacji po lepszą komunikację i silniejsze więzi międzyludzkie. Choć może się to wydawać sprzeczne z intuicją, dowody naukowe i doświadczenia liderów biznesu, takich jak Jeff Bezos, jednoznacznie wspierają tę ideę. Zamiast automatycznie dodawać więcej ludzi do projektu, warto zastanowić się, czy dwie pizze nie byłyby lepszym rozwiązaniem. Spróbujcie, zaproście kilka osób, zamówcie dwie pizze i zobaczcie, jak swobodnie płyną pomysły i jak wzrasta produktywność. To może być najsmaczniejsza lekcja biznesu, jaką kiedykolwiek dostaniecie!

Zainteresował Cię artykuł Zasada Dwóch Pizz: Sekret Produktywności Jeffa Bezosa? Zajrzyj też do kategorii Gastronomia, znajdziesz tam więcej podobnych treści!

Go up