Was pizza the Hutt in Spaceballs?

Pizza the Hutt: Jak Powstał Najbardziej Obrzydliwy Antagonista

03/02/2022

Rating: 4.01 (13319 votes)

Kiedy przeglądasz listy najlepszych filmów science fiction, często pojawiają się na nich pozycje kultowe, a wśród nich czasem niespodziewanie trafiają się „Kosmiczne Jaja” (Spaceballs) – genialna parodia „Gwiezdnych Wojen” z 1987 roku, stworzona przez niezrównanego Mela Brooksa. Ten film, pełen absurdalnego humoru i niezapomnianych postaci, na trwałe zapisał się w historii kina. Jedną z najbardziej ikonicznych, a zarazem najbardziej odrażających postaci, jest bez wątpienia Pizza the Hutt – kosmiczny gangster, będący przerażającą, ociekającą parodią Jabby the Hutta. Choć jego rola była stosunkowo krótka, wywarł on niezatarte wrażenie na widzach i stał się obiektem fascynacji ze względu na swoją groteskową formę i niezwykły proces powstawania. Ale co tak naprawdę kryło się za tym „żyjącym kawałkiem pizzy” i dlaczego jego stworzenie było tak skomplikowane?

Pizza the Hutt, pomimo krótkiego czasu ekranowego, odgrywa kluczową rolę w fabule „Kosmicznych Jaj”. To właśnie dług Lone Starra wobec tego obrzydliwego gangstera napędza całą intrygę i zmusza bohaterów do podjęcia misji ratunkowej. Postać ta, z jej bulgoczącym „serem” i autentycznymi dodatkami do pizzy, jest majstersztykiem charakteryzacji i efektów specjalnych, które wymagały niezwykłej pomysłowości, a także ogromnego poświęcenia ze strony ekipy filmowej i aktorów. Zapraszamy do podróży za kulisy, aby odkryć, jak powstała ta niezapomniana, a jednocześnie wstrętna kreacja.

Was pizza the Hutt in Spaceballs?
Or was it? Pizza the Hutt only appeared in one Spaceballs scene, but it took a team of special effects guys and puppeteers, two actors, and a celebrity voiceover to make it happen. The suit was simple, but once it was on, there were more pizza toppings added. Real food, but not the kind you'd want to eat.

Kim Był Pizza the Hutt? Ikona Parodii

Pizza the Hutt to postać, która natychmiast zapada w pamięć. Został przedstawiony jako odrażający, gigantyczny, ociekający płynami kawałek pizzy z ludzkimi oczami i ustami. Jego ciało, przypominające roztopioną pizzę, było pokryte autentycznymi dodatkami, takimi jak pepperoni, oliwki, papryka i grzyby. Całość sprawiała wrażenie gnijącego, bulgoczącego potwora, który doskonale oddawał groteskową estetykę parodii. Był on bezwzględnym bossem mafii, do którego Lone Starr, główny bohater, był zadłużony. To właśnie ta finansowa zależność bohaterów od Pizzy the Hutta stawiała fabułę „Kosmicznych Jaj” w ruch, zmuszając ich do podjęcia desperackiej misji ratowania księżniczki Vespy.

Jego wygląd był celowo obrzydliwy i doskonale spełniał rolę parodii Jabby the Hutta, innej ikonicznej postaci z uniwersum „Gwiezdnych Wojen”. Tam, gdzie Jabba był ślimakowatym stworem, Pizza the Hutt był dosłownie „żywym jedzeniem”, co dodawało mu warstwy komicznego obrzydzenia. To połączenie grozy z absurdem jest znakiem rozpoznawczym humoru Mela Brooksa, a Pizza the Hutt jest tego doskonałym przykładem. Ale jak to możliwe, że ta postać, wyglądająca jak prawdziwa pizza, mogła się poruszać i mówić?

Narodziny Potwora: Wizja Kena Diaza i Tajniki Tworzenia

Stworzenie Pizzy the Hutta było prawdziwym wyzwaniem dla ekipy od efektów specjalnych. Za jego projekt i budowę odpowiadał ceniony artysta efektów charakteryzacyjnych, Ken Diaz. Scenariusz „Kosmicznych Jaj” zakładał postać „pół-człowieka, pół-pizzy”, a Diaz miał za zadanie uczynić ją jak najbardziej „cieknącą” i obrzydliwą. Inspiracją była oczywiście Jabba the Hutt, ale z kluczowym, parodystycznym twistem.

Diaz zaczął od szkicu głowy, na którym widniał ociekający ser i unosząca się para. Następnie, specjalista od efektów specjalnych, Screaming Mad George, odpowiedzialny za wiele surrealistycznych i przerażających kreacji w kinie, przystąpił do rzeźbienia postaci. Ostateczny kostium Pizzy the Hutta składał się z podbudowy z włókna szklanego, na którą nałożono skórę z piankowego lateksu. Miał ruchomą szczękę, a do głowy przymocowano neutralne balony, które miały imitować bulgoczący ser. Co więcej, kostium wyposażono w dysze parowe oraz węże podłączone do pęcherzy, przez które miała wydobywać się… ciasto naleśnikowe!

Tak, dobrze czytacie. Zamiast prawdziwego sera, który byłby zbyt trudny do kontrolowania i utrzymania w płynnej formie przez dłuższy czas, Ken Diaz zdecydował się na ciasto naleśnikowe z odrobiną żółtego barwnika spożywczego. To sprytne rozwiązanie pozwoliło na uzyskanie efektu ciągle ociekającego, bulgoczącego „sera”, który był kluczowy dla obrzydliwego wizerunku Pizzy the Hutta. Do tego dodano prawdziwe składniki do pizzy – pepperoni, oliwki i inne – które były przyklejane do kostiumu, by nadać mu autentyczności. Całość była skomplikowanym systemem, który wymagał nie tylko precyzji w budowie, ale także stałej obsługi na planie.

Życie w Kostiumie Pizzy: Wyzwania dla Aktorów

Noszenie kostiumu Pizzy the Hutta było prawdziwym koszmarem dla aktorów. Pierwotnie postać tę grał artysta efektów specjalnych Richard Karen. Jednak z powodu trudności technicznych, scenę trzeba było nakręcić ponownie, a Karen kategorycznie odmówił ponownego założenia kostiumu. „Pieprzyć to! Wypadam. Już nigdy tego nie założę” – miał powiedzieć, co doskonale obrazuje, jak niewygodne było to przeżycie.

Rolę przejął Rick Lazzarini, który początkowo był zatrudniony do animacji uszu postaci Barfa (pół-człowieka, pół-psa, granego przez Johna Candy'ego) i zagrał też jedną z małp w scenie parodiującej „Planetę Małp”. Okazało się, że „lubił nosić kostiumy”, więc producenci uznali go za „łatwowiernego” i zaproponowali mu rolę Pizzy the Hutta. Lazzarini, jako puppeteer i osoba, która opracowała system pęcherzy do ciasta, doskonale znał mechanikę kostiumu, co czyniło go idealnym kandydatem.

Lazzarini wspomina, że kostium ważył około 25 funtów (ponad 11 kilogramów) i sprawiał wrażenie, jakby miał na sobie kilkanaście usztywniaczy na szyję. Grube węże z ciastem naleśnikowym biegły wzdłuż jego pleców, przymocowane do kasku rowerowego, co dodatkowo obciążało jego szyję. Założenie kostiumu zajmowało od półtorej do dwóch godzin. Po założeniu podbudowy, do jego podbródka przyklejano dolną wargę Pizzy the Hutta oraz protetyczny język, a oczy były otoczone czarnym makijażem. Następnie dodawano prawdziwe dodatki do pizzy, takie jak pepperoni i oliwki.

Kiedy Mel Brooks krzyczał „Akcja!”, ciasto naleśnikowe było pompowane do kostiumu, ociekając na oczy i do ust Lazzariniego. Widoczność była bardzo ograniczona, aktor był praktycznie ślepy. Na szczęście Mel Brooks nie wymagał zbyt wielu ujęć – Lazzarini musiał to znosić tylko przez około osiem. Między ujęciami ekipa zbierała ociekające ciasto do pojemników, by je recyklingować, a pompy musiały być ponownie napełniane.

Jednym z zabawnych momentów było, gdy Rudy DeLuca, grający robota Vinniego, obok Pizzy the Hutta, zerwał kawałek pepperoni z kostiumu Lazzariniego i go zjadł. Lazzarini uważał, że to była improwizacja, choć mógł to być pomysł Brooksa. Po latach Lazzarini często pytany jest o zapach wewnątrz kostiumu. Przyznaje, że nie było tak źle, ponieważ światła na planie nie były wystarczająco gorące, by cokolwiek ugotować. Jednak połączenie zapachu ciasta naleśnikowego i pepperoni było „naprawdę dziwne”. Na szczęście, jak podkreśla, nie było w nim żadnych anchois!

Dziedzictwo Pizzy the Hutt: Niezapomniana Kreacja

Mimo że Pizza the Hutt pojawił się tylko w jednej scenie filmu, jego wpływ na popkulturę jest niezaprzeczalny. Stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci z „Kosmicznych Jaj” i symbolem kreatywności w parodiowaniu. Jego groteskowy wygląd i absurdalny charakter sprawiły, że na zawsze zapisał się w pamięci widzów, udowadniając, że nawet najbardziej odrażająca postać może stać się kultowa dzięki pomysłowości twórców i poświęceniu aktorów.

Who plays pizza the Hutt?
Sandy Helberg as Dr. Irving Schlotkin, a plastic surgeon. Dom DeLuise as the voice of Pizza the Hutt, a crime boss described as being half-man and half-pizza. He is a parody of Jabba the Hutt and his name is a reference to Pizza Hut. Richard Karron (original takes) and Rick Lazzarini (reshoots and final takes) portrayed Pizza's on-screen presence.

Historia Pizzy the Hutta to także świadectwo niezwykłej pracy charakteryzatorów i specjalistów od efektów. Pokazuje, jak wiele wysiłku, innowacji i często niewygody kryje się za stworzeniem iluzji na ekranie. Od wizji Kena Diaza po wytrzymałość Ricka Lazzariniego, każdy element przyczynił się do tego, że Pizza the Hutt stał się niezapomnianym, choć obrzydliwym, elementem filmowej historii.

FAQ: Najczęściej Zadawane Pytania o Pizza the Hutt

Czy Pizza the Hutt był prawdziwą pizzą?

Nie, Pizza the Hutt nie był zrobiony z prawdziwej pizzy. Jego „ser” był w rzeczywistości ciastem naleśnikowym z żółtym barwnikiem spożywczym, które było pompowane przez węże, by imitować ociekający płyn. Na kostiumie znajdowały się jednak prawdziwe dodatki do pizzy, takie jak pepperoni, oliwki i grzyby, które były przyklejane ręcznie.

Kto zagrał Pizzę the Hutt?

Pierwotnie w kostiumie Pizzy the Hutta wystąpił artysta efektów specjalnych Richard Karen, ale odmówił ponownego założenia go. Ostatecznie rolę przejął Rick Lazzarini, również specjalista od efektów i puppeteer. Głos Pizzy the Hutta podłożył natomiast znany aktor i komik Dom DeLuise.

Dlaczego Pizza the Hutt był tak obrzydliwy?

Wygląd Pizzy the Hutta był celowo zaprojektowany tak, by był odrażający. Twórcy, na czele z Kenem Diazem, chcieli stworzyć postać, która byłaby nie tylko parodią Jabby the Hutta, ale także wizualnie obrzydliwą i ociekającą, co miało spotęgować humor i absurdalność filmu. Efekt bulgoczącego ciasta naleśnikowego i prawdziwych, choć nieapetycznych w tej formie, dodatków, doskonale to osiągnął.

Ile ważył kostium Pizzy the Hutt?

Kostium Pizzy the Hutta był bardzo ciężki. Według wspomnień Ricka Lazzariniego, ważył około 25 funtów, czyli ponad 11 kilogramów. Był to duży ciężar, który wraz z systemem węży do pompowania ciasta naleśnikowego, sprawiał, że noszenie go było niezwykle niewygodne i męczące dla aktora.

Jaki był cel Pizzy the Hutt w filmie?

Pizza the Hutt pełnił rolę kosmicznego gangstera i mafijnego bossa, do którego główny bohater, Lone Starr, był zadłużony. To właśnie konieczność spłacenia tego długu zmusza Lone Starra i jego towarzyszy do podjęcia misji ratunkowej księżniczki Vespy, co napędza całą fabułę „Kosmicznych Jaj”.

Pizza the Hutt to postać, która udowadnia, że nawet najdziwniejsze pomysły mogą stać się kultowe, jeśli zostaną wykonane z pasją i kreatywnością. Od projektu Kena Diaza, przez sprytne wykorzystanie ciasta naleśnikowego, po poświęcenie aktorów – wszystko złożyło się na to, że ten obrzydliwy, ociekający gangster na zawsze pozostanie w pamięci fanów „Kosmicznych Jaj” jako symbol błyskotliwej parodii i niezwykłych efektów specjalnych.

Zainteresował Cię artykuł Pizza the Hutt: Jak Powstał Najbardziej Obrzydliwy Antagonista? Zajrzyj też do kategorii Gastronomia, znajdziesz tam więcej podobnych treści!

Go up