03/08/2023
W mroźny, nowoorleański zimowy dzień, być może myślisz o letnich wakacjach spędzonych we Włoszech. Żywe kolory, gwar ludzi, urokliwe place, na których można zjeść lunch lub popijać wino. Nowy Orlean, znany ze swojej unikalnej kultury, muzyki jazzowej i wykwintnej kuchni, kryje w sobie sekret, który może zaskoczyć nawet jego mieszkańców. Tuż w sercu śródmieścia, zaledwie kilka kroków od ruchliwej Poydras Street, znajduje się ukryta perła – miejsce, które przenosi odwiedzających w zupełnie inny świat, choć pozostaje niewidoczne dla większości nowoorleańczyków. To Piazza d'Italia, przestrzeń, która przez lata była przedmiotem zarówno kpin, jak i podziwu, będąc jednocześnie pomnikiem bogatego włosko-amerykańskiego dziedzictwa miasta. Ta niezwykła konstrukcja, choć często niedoceniana, jest świadectwem złożonej historii i ambicji, które kształtowały centrum Nowego Orleanu.

Piazza d'Italia zajmuje część kwartału otoczonego ulicami Poydras Street i Loew's Hotel od strony rzeki, American Italian Cultural Center i St. Peters Street od strony rzeki, Lafayette Street w górę rzeki oraz parkingiem i Tchoupitoulas Street od strony jeziora. Już na pierwszy rzut oka widać, że nie jest to typowy plac miejski. Baseny, fontanny, kolumny ułożone w kolumnady, masywna wieża zegarowa i półwysep w kształcie Włoch prowadzący do schodów wiodących do rzymskiej świątyni – wszystko to pomalowane w odcieniach gliny, musztardy, jasnego błękitu, srebra i beżu. Woda tryska z wyrazistych twarzy masek w kolorze gliny, tworząc surrealistyczną i hipnotyzującą scenę. Przez 41 lat od jej powstania, Piazza d'Italia była nazywana kiczowatym bałaganem pasującym do Disneyworldu, postmodernistycznym arcydziełem, a także tętniącym życiem dziełem, które wnosi radość do centrum NOLA. Niezależnie od opinii, jedno jest pewne – stanowi ona doskonałe uzupełnienie każdego albumu ze zdjęciami z Nowego Orleanu.
Kiedy Piazza d'Italia została pierwotnie zaprojektowana, przylegający parking miał być znacznie bardziej urokliwy, a sam plac nie miał być tylko miejscem do robienia zdjęć, przez które się przechodzi. Miał to być przestrzeń, w której ludzie gromadziliby się, rozmawiali, jedli i śmiali się, podobnie jak na tradycyjnych włoskich placach. Ten cel nie został jeszcze w pełni osiągnięty. Aby jednak zrozumieć, dlaczego w ogóle powstała, musimy przenieść się w czasie do momentu jej koncepcji, w erę wielkich ambicji i miejskiego odrodzenia.
Narodziny Wizji: Renesans Centrum Miasta
W czerwcu 1973 roku w lokalnej gazecie „The States-Item” ukazał się artykuł zatytułowany „Ratowanie Centrum Miasta: Nowy Orlean pokazuje innym miastom jak”. Tekst ten powstał w czasach, gdy – dzięki „ucieczce białych” na przedmieścia i rozrastaniu się terenów podmiejskich – wiele centrów amerykańskich miast stało się (lub stawało się) „wirtualnymi pustkowiami rozpadających się budynków, upadających firm i kilku wysokich biurowców, do których pracownicy zjeżdżali z przedmieść każdego ranka i z ulgą opuszczali je każdego wieczora…”. Nowy Orlean, zakotwiczony w turystyce i Dzielnicy Francuskiej, miał jednak uniknąć tego losu. Po przeczytaniu artykułu łatwo było uwierzyć, że renesans centrum miasta jest w toku. Autor z optymizmem pisał o obecnych filarach śródmieścia Nowego Orleanu, które – w czasie jego pisania – były wyobrażane, projektowane lub budowane. Należały do nich Superdome, Riverwalk Mall, Spanish Plaza, One Shell Square, Mahalia Jackson Theater, Louis Armstrong Park i wiele innych, w tym bohater tego artykułu – pomnik ważnego wkładu włosko-amerykańskiej społeczności Nowego Orleanu.
Na przełomie XIX i XX wieku, między 1884 a 1924 rokiem, około 290 000 włoskich imigrantów, głównie z Sycylii, uciekających przed zawirowaniami gospodarczymi i politycznymi, przybyło do Nowego Orleanu i osiedliło się w dolnej części Dzielnicy Francuskiej, która stała się znana jako „Małe Palermo” (Little Palermo), od nazwy stolicy Sycylii. Ta grupa etniczna miała ogromny wpływ na kulturę swojego nowego domu w niemal każdej dziedzinie, w tym, ale z pewnością nie tylko, na jedzenie – muffuletty w Central Grocery, gelato w Angelo Brocato – i jazz – Louis Prima, Dukes of Dixieland. Do lat 70. XX wieku włosko-amerykańscy liderzy, którzy zlecili budowę Piazza, czuli, że choć francuskie, hiszpańskie, afrykańskie i indiańskie wpływy miasta były odpowiednio celebrowane, to włoskim elementom Nowego Orleanu nie poświęcano należytej uwagi. Postępowy burmistrz miasta, Moon Landrieu – który popierał niemal każdą inwestycję, która mogłaby pomóc w rewitalizacji centrum – zgodził się, że nadszedł czas na pomnik włosko-amerykańskiego dziedzictwa.
Geniusz Charlesa Moore'a: Projektant z Wyobraźnią
W konkursie na projekt tego pomnika zwyciężyła lokalna firma August Perez and Associates, z projektem skupiającym się głównie na przebudowie magazynów wokół placu. Drugie miejsce zajął projekt uznanego w kraju architekta, Charlesa Moore'a, którego projekt skupiał się na wnętrzu przestrzeni. Ponieważ projekty te w dużej mierze się uzupełniały, zdecydowano, że będą współpracować nad projektem. Osobowość Moore'a opisywano jako „otwartą, absorbującą i angażującą”. Urodzony w 1925 roku, uzyskał stopień magistra i doktora na Uniwersytecie Princeton, a następnie podróżował po kraju – wykładając w szkołach architektury i zakładając firmę w danym mieście – zanim przeniósł się na kolejny uniwersytet i do kolejnej pracy dydaktycznej. W momencie, gdy złożył swój projekt dla Piazza d'Italia, był dziekanem prestiżowej Yale School of Architecture.

Jego projekty można by również opisać jako otwarte, absorbujące i angażujące. Preferował – wyobraź sobie Piazza d'Italia, czytając to – rzucające się w oczy cechy projektowe, głośne kombinacje kolorów, stylistyczne kolizje, ezoteryczne projekty historyczne i niestandardowe materiały. Jego najsłynniejszym dziełem jest wspólnota wakacyjna Sea Ranch, wzdłuż skalistego wybrzeża Kalifornii – wioska budynków obłożonych drewnem sekwoi, osadzona w dramatycznym nadmorskim krajobrazie. Sea Ranch był spartański na zewnątrz, ale odważny w środku: wiele kondominiów było ozdobionych jasnymi, rzucającymi się w oczy supergrafikami. Dzikie wnętrza były powszechne w twórczości Moore'a. Jego własna rezydencja z połowy lat 60. w New Haven, na przykład, została pokazana w Playboyu i szczyciła się otwartym, wolnostojącym prysznicem na środku pokoju, z wodą płynącą przez gigantyczny słonecznik! To właśnie ta odważna i niekonwencjonalna wizja architektoniczna została przeniesiona na projekt Piazza d'Italia, czyniąc ją prawdziwie wyjątkowym miejscem.
Dzieło Polaryzujące: Od Wulgarności do Radości
Projektując Piazza d'Italia, Moore odwrócił swoje zamiłowanie do animowanych wnętrz na zewnątrz, tak że to właśnie fasada przyciągała uwagę. Tak Paul Goldberger, krytyk architektury „The New York Times”, opisał plac w marcu 1979 roku: „Podczas gdy place w centrach większości miast to jedynie puste przestrzenie betonowe, ten nowy ma w swoim centrum zestaw zakrzywionych ścian zawierających szereg klasycznych kolumn, łuków, entablatur i fryzów, wszystkie pomalowane na jaskrawy rdzawy, żółty i pomarańczowy, i zalane wodą tryskającą, płynącą, pędzącą i bulgoczącą wokół, nad i pod każdą ich częścią. Jakby tego było mało, konstrukcja jest podświetlona niebieskim i pomarańczowym neonowym ornamentem w nocy. A fontanny wszystkie wpadają do centralnego basenu z wyspą z bruku, łupka i marmuru, która wyraźnie i bezsprzecznie okazuje się mieć kształt mapy Włoch. Całość to dzika, szalona wizja, jakby Forum Romanum zostało ponownie wzniesione w Las Vegas. Pierwszy instynkt to powiedzieć, że to wszystko jest raczej wulgarnym policzkiem wymierzonym klasycyzmowi – jak kolumny korynckie pomalowane na żółto i oświetlone nocą neonami mogłyby być czymś innym niż wulgarne?”
„Wulgarne” było powszechnym określeniem dla tej przestrzeni. Inni nazywali ją „brzydką” i „bezsensowną”. Ale wszystko to było zamierzone. Moore chciał, aby jego budynki łączyły się z codziennymi ludźmi. Podziwiał sposób, w jaki Włosi wchodzili w interakcje ze swoimi placami, i chciał stworzyć przestrzeń, która byłaby podobnie zabawna, kolorowa, tętniąca życiem i gościnna dla nowoorleańczyków. Podziwiał historię Włoch, dlatego Piazza d'Italia to mieszanka stylów, czerpiąca elementy od czasów klasycznych po barok. Inni postmoderniści używali klasycznych elementów, aby naśmiewać się z modernistycznej ortodoksji, ale Moore nalegał, że jego dzieło jest radosnym hołdem. Chociaż wielu krytyków podtrzymywało swoje rozczarowanie twórczością Moore'a, porównując ją do Disneyworldu i Las Vegas, Goldberger sprecyzował swój komentarz: „Ale to miejsce, które może być najbardziej znaczącym nowym placem miejskim, jaki jakiekolwiek amerykańskie miasto wzniosło od lat, jest w rzeczywistości tak nieskończenie dobroduszne, tak całkowicie pełne dobrej woli i chęci zadowolenia, że wkrótce zdajesz sobie sprawę, że wcale nie jest to parodia klasycyzmu. To śmiejące się, niemal histerycznie radosne objęcie klasycznej tradycji.” Fragment na stronie American Italian Cultural Center głosi: „Wielka architektura ma tendencję do inspirowania podziwu, czci, pokory, zachwytu i innych tak uroczystych emocji. Ale rzadko napełnia obserwatora uczuciami szczęścia, radości, ciepła i miłości. Piazza d'Italia jest jednym z tych wyjątków.” Taki był jej zamysł.
Od Upadku do Odrodzenia: Długa Droga Piazza
W 1973 roku ci, którzy sądzili, że centrum Nowego Orleanu wyszło na prostą i zmierzało ku renesansowi, nie przewidzieli załamania się przemysłu naftowego pod koniec lat 70. W miarę jak inwestycje odpływały z Nowego Orleanu, wizja przebudowanych magazynów otaczających plac i stworzenia „placu-niespodzianki” nigdy się nie urzeczywistniła. Zamiast tego, znaczną część przestrzeni graniczy dziś parking naziemny. W kolejnych dekadach sama Piazza popadła w ruinę. Do 2000 roku często nazywano ją pierwszą na świecie „postmodernistyczną ruiną”. Było to bolesne świadectwo niespełnionych ambicji i braku środków na utrzymanie tak ambitnego projektu. Materiały, choć w zamierzeniu Moore'a miały być nowoczesne i trwałe, w trudnym klimacie Nowego Orleanu okazały się niewystarczające bez regularnej konserwacji. Brak cienia i nierówna nawierzchnia z bruku dodatkowo zniechęcały do korzystania z placu, co sprawiło, że stał się on opustoszałą przestrzenią, zamiast tętniącym życiem miejscem spotkań.
Na szczęście, historia tego placu nie kończy się na tym. W 2004 roku zakończono pierwszą renowację przestrzeni. Fontanna została odrestaurowana, a – niestety – mocno zniszczona kampanila, czyli dzwonnica, na obrzeżach terenu, została usunięta. Między 2013 a 2018 rokiem zakończono drugą renowację, której przewodził syn Moona Landrieu, ówczesny burmistrz Mitch Landrieu. Ten wysiłek był kluczowy dla przywrócenia Piazza d'Italia do jej dawnej świetności, a także dla zrealizowania choć części pierwotnej wizji. Renowacje te nie tylko naprawiły fizyczne uszkodzenia, ale także tchnęły nowe życie w samą ideę placu jako miejsca publicznego. Dziś przestrzeń jest zarządzana przez Loew's Hotel. Została ponownie otwarta dla publiczności w listopadzie i już zyskuje popularność jako przestrzeń eventowa. „Nasza nadzieja” – wyjaśnił dyrektor sprzedaży i marketingu Loew's Hotel, Barry Rodriguez – „polega na tym, że Piazza d'Italia stanie się parkiem miejskim, który był wizją od lat.”
Piazza Dziś i Jutro: Centrum Wydarzeń i Nadziei
W pierwszych miesiącach po ponownym otwarciu Piazza d'Italia była wykorzystywana jako miejsce na wesela, a także na wydarzenia społeczne i korporacyjne. Była również częścią Luna Fete, masowego zimowego wydarzenia świetlnego Arts Council New Orleans, które co roku przyciąga 50 000 odwiedzających. To świadczy o jej rosnącej roli w życiu kulturalnym miasta. Dla mieszkańców, którzy przypadkiem natknęli się na Piazza d'Italia, często słyszy się, jak opisują ją jako niespodziankę. I chociaż wiedziałem, że tam jest, kiedy szedłem z Poydras Street, pod znakiem z jej nazwą, nadal czułem się, jakbym wchodził w inny czas. A może jakbym został złapany między dwoma czasami, a może wieloma różnymi czasami. Jest trochę myląca. Jest trochę kiczowata. Nie mów tego zbyt głośno, ale jest też trochę piękna. Jest niewątpliwie wyjątkowa. I jest nasza.
Napis na świątyni głosi: „FONS SANCTI JOSEPHI. HVNC FONTEM CIVES NOVI AVRELIANI TOTO POPULO DONO DEDERUNT.” Co tłumaczy się jako „Fontanna św. Józefa: Obywatele Nowego Orleanu podarowali to wszystkim ludziom jako dar.” Więc ciesz się nią. Poświęć czas na spacer wzdłuż jej krzywizn, między fontannami i przez jej kolumnady. Może nawet rozważ zakup biletów w bardzo rozsądnej cenie na spektakularne wydarzenie Virtual Krewe of Vaporwave, które zapowiada się równie dziko, jak sama przestrzeń. I być może pewnego dnia ta wizja sprzed ponad 40 lat zostanie zrealizowana. Ludzie nie będą tylko przechodzić przez Piazza d'Italia, żeby zrobić zdjęcie. Zostaniemy na kieliszek wina i posłuchamy muzyki na żywo na schodach. Nie zobaczymy parkingu. Będziemy otoczeni kolorowymi budynkami Nowego Orleanu. I nauczymy się doceniać jeden z naszych prawdziwie ukrytych klejnotów.
Porównanie Percepcji Piazza d'Italia
Piazza d'Italia, jako dzieło sztuki postmodernistycznej, zawsze budziła skrajne emocje. Poniżej przedstawiamy, jak ewoluowały jej postrzeganie przez lata:
| Wczesna Percepcja (lata 70.-90.) | Obecna Percepcja (po renowacjach) |
|---|---|
| „Wulgarna”, „Brzydka”, „Bezsensowna” | „Radosne objęcie klasycznej tradycji” |
| „Kiczowaty bałagan pasujący do Disneyworldu” | „Unikalne dzieło sztuki miejskiej” |
| „Postmodernistyczna ruina” (do 2000 r.) | „Odrodzony park miejski i centrum wydarzeń” |
| Niefunkcjonalna przestrzeń publiczna | Miejsce spotkań, wydarzeń kulturalnych i prywatnych |
| Symbol niespełnionych ambicji urbanistycznych | Symbol odrodzenia i wytrwałości |
Często Zadawane Pytania (FAQ)
Poniżej przedstawiamy odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące Piazza d'Italia w Nowym Orleanie:
Q: Dlaczego Piazza d'Italia została zbudowana w Nowym Orleanie?
A: Piazza d'Italia została zbudowana jako hołd dla znaczącego wkładu społeczności włosko-amerykańskiej w kulturę Nowego Orleanu. W latach 70. XX wieku, gdy miasto przechodziło renesans centrum, liderzy włosko-amerykańscy poczuli, że ich dziedzictwo nie jest odpowiednio celebrowane, w przeciwieństwie do wpływów francuskich, hiszpańskich czy afrykańskich. Burmistrz Moon Landrieu poparł ideę stworzenia pomnika ich kultury.

Q: Kto zaprojektował Piazza d'Italia?
A: Głównym projektantem Piazza d'Italia był słynny architekt Charles Moore, dziekan Yale School of Architecture. Jego projekt, charakteryzujący się jaskrawymi kolorami, stylistycznymi kolizjami i odważnymi formami, został połączony z planami lokalnej firmy August Perez and Associates, która skupiała się na zagospodarowaniu otoczenia placu.
Q: Czym jest postmodernizm i jak Piazza d'Italia się do niego odnosi?
A: Postmodernizm w architekturze to ruch, który powstał w opozycji do formalizmu i funkcjonalizmu modernizmu, stawiając nacisk na estetykę, historyczne odniesienia, a często też ironię i zabawę. Piazza d'Italia jest ikoną postmodernizmu dzięki swojemu eklektycznemu połączeniu klasycznych elementów (kolumny, łuki) z nowoczesnymi materiałami (neon, stal nierdzewna) i żywą kolorystyką, tworząc dzieło, które jest zarówno hołdem, jak i reinterpretacją tradycji.
Q: Co stało się z Piazza d'Italia po jej zbudowaniu?
A: Po ukończeniu w 1978 roku, Piazza d'Italia szybko popadła w ruinę z powodu załamania przemysłu naftowego pod koniec lat 70., braku dalszych inwestycji w otoczenie oraz zaniedbania konserwacji. Do 2000 roku była często nazywana „postmodernistyczną ruiną”. Brak cienia i nierówna nawierzchnia również przyczyniły się do jej niepopularności jako przestrzeni publicznej.
Q: Czy Piazza d'Italia została odrestaurowana?
A: Tak, Piazza d'Italia przeszła dwie ważne renowacje. Pierwsza, w 2004 roku, przywróciła działanie fontanny. Druga, w latach 2013-2018, prowadzona przez ówczesnego burmistrza Mitcha Landrieu (syna Moona Landrieu), całkowicie odrestaurowała plac, przywracając mu pierwotny blask. Dziś jest zarządzana przez Loew's Hotel i ponownie otwarta dla publiczności.
Q: Czy Piazza d'Italia jest otwarta dla publiczności?
A: Tak, Piazza d'Italia jest ponownie otwarta dla publiczności. Obecnie jest również popularnym miejscem na wydarzenia specjalne, takie jak wesela, imprezy korporacyjne i kulturalne, w tym część Luna Fete. Staje się coraz bardziej rozpoznawalnym punktem na mapie Nowego Orleanu, z nadzieją, że stanie się w pełni tętniącym życiem parkiem miejskim, jak to pierwotnie zakładano.
Zainteresował Cię artykuł Nowy Orlean: Ukryta Perła Włoskiego Dziedzictwa? Zajrzyj też do kategorii Gastronomia, znajdziesz tam więcej podobnych treści!
